Krak-o!-wino – odc. 3 – Degusta España/Strefa

Cykl Degusta España
Prowadzenie: Julio César Sobrino
Miejsce: Strefa na Dolnych Młynów, czyli w krakowskim centrum zombie (kto nie wie, o czym mówię, odsyłam do filmu Jarmuscha Only Lovers Left Alive 😉 )
Temat: Bierzo
Tytuł: Bierzo lubię bardzo (tę arcyfiglarną inwencję słowną pozostawiam bez komentarza)

Bierzo lubię bardzo 😀 , a szczególnie lubię mencíę, która w moim odczuciu jest takim kekfrankosem Półwyspu Iberyjskiego: świetny kwas, soczysty owoc, precyzyjne garbniki i szczypta pikanterii. W dodatku to właśnie w Bierzo znajdziemy bardzo stare krzewy tej odmiany (niektóre mają już ponad setkę), rosnące m.in. na łupkach i granitach, dość też wysoko, bo nawet na 1000 metrów n.p.m. Jeśli zebrać to wszystko razem, to wydaje się, że mamy wszystkie składniki równania, którego wynikiem może być wino bardzo dobre, a w najlepszym wydaniu nawet wybitne. Potencjał siedliska jest zatem niewątpliwy, natomiast to, czego brakuje, to umiejętności enologiczne. Bierzo jeszcze do niedawna było właściwie nieznanym źródełkiem szczerych, prostych i przaśnych win konsumowanych przez lokalsów w ramach codziennego gastrorelaksu. Dziś Bierzo stara się prężyć muskuły na arenie międzynarodowej, ale trzeba powiedzieć, że poza pewnymi znamiennymi wyjątkami sytuacja wygląda tak: masa jest, ale nad formą trzeba jeszcze popracować.

Ale na pierwszy rzut bierzemy endemiczną biel z Bierzo: godello, czyli jedna z tych odmian, o której można powiedzieć, że jest słusznie niedoceniona.

1 Godello x2

Versos de Valtuille 2016 (Estévez Bodegas y Viñedos) powstało ze starych krzewów godello i dojrzewało 6 miesięcy na osadzie drożdżowym, no i czuć te drożdże, w pierwszym niuchu wręcz się rzuca mokra ściera, ale na szczęście tylko chwilowo. Dobry kwas na wejściu, w środku dojrzała grucha i migdały na finiszu. Prościutkie i obłe, wsparte na kwasowym rusztowaniu i oblepione owocową pierzynką. Obleci. Maryla Rodowicz.

Z kolei Para Muestra Un Botón 2015 (Encima Wines) to przeciwieństwo poprzednika. Połowa wina fermentowała w dużych dębowych beczkach (foudre) i to czuć (orzech włoski, palone masło, karmel). To wino ma ewidentnie osobowość dwubiegunową, z jednej strony przenikliwy jabłkowy kwas, z drugiej dość nieprzyjemna i nachalna goryczka od dębiny. Można mieć tylko nadzieję, że z upływem czasu te dwa bieguny się do siebie zbliżą i uścisną sobie dłonie, bo jak na razie, to każdy ciągnie w swoją stronę. Takie sobie. Kora Jackowska.

2 Mencia x2

Naraya 2016 (Viñas del Bierzo) to mencía z dużej kooperatywy, zrobiona dość topornie i niedbale. Nadaje się może do rozmów przy wycinaniu lasu i kiełbachy z ogniska, ale żeby to pić dla przyjemności, to już niekoniecznie. Przełknąłbym jeszcze taninę grubą jak ziele angielskie i niedobory kwasu, ale niestety moment owocu jest tu nadzwyczaj cherlawy. Shazza.

Canes 2015 (Martínez Yebra) to mencía z 70-letnich krzewów, fermentowana przez 20 dni w kadziach stalowych. Tutaj faktycznie czuć tę anegdotyczną mineralność, ten łupkowy sznyt, lekko dymny, krzemienny. Dość zaczepne żwirowe garbniki rozszarpują owoc na strzępy, dlatego poczekałbym jeszcze trochę z tym winem, bo potencjał jest niezły i za kilka lat może się okazać bardziej przystępne i rozmowne. Dzisiaj tylko krzyczy. Agnieszka Chylińska.

Hombros 2012 (Casar de Burbia) to dębowy kołek (12 miesięcy nowej beczki francuskiej) wbity w owocowe serce mencíi. Mimo upływu czasu to serce wciąż bije, co czyni wino pijalnym, ale dominuje mocno przypalona beczka (jałowiec, goździki) i ma się wrażenie, że smaki owocowe poddano tutaj heblowaniu i cyklinowaniu, a na koniec pokrytą grubą warstwą lakierobejcy. Zdzisława Sośnicka.

3 Mencia Barrel x2

Zestawiając ze sobą te dwa wina, można zobaczyć, czym się różni się umiejętne użycie beczki w przypadku mencíi od totalnego niewypału. Carracedo 2014 (Bodega del Abad) spędziło 12 miesięcy w baryłkach z dębu francuskiego (Allier) i jest to zwyczajny kiks. Wino jest skisłe, trąci octem i kiszonym ogórem, lotna kwasowość na poziomie niebotycznym, a smak przypomina „konfiturę starego kawalera” (dziękuję, panie Bieńczyk!). Mandaryna. Z kolei Demencia 2010 (Demencia) to niezły przykład umiejętnego wykorzystania beczułek z dębu francuskiego i amerykańskiego. Wino pachnie piernikiem, jest gęściutkie i sycące, kwasu ma tyle, żeby wystarczyło, tanina na poziomie. Jedyny problem to nie do końca zintegrowany alkohol (14,5%), no ale takie rzeczy się zazwyczaj winiarzowi wybacza. Małgorzata Ostrowska.

A na koniec zostawiłem sobie wisienkę, jak dla mnie absolutny hit tej degustacji: Vehemencia 2015 (95% mencía, 5% garnacha). Na to właśnie czekałem: kipiący świeżością owoc (malina, wiśnia, czerwony grejpfrut), dziki miąższ przyprawiony szczyptą pieprzu i krążące na tej orbicie elektrony garbników. Wszystko tu jest zrównoważone i spójne, z wokalem owocu na pierwszym planie, gitarową wibracją kwasowości i energicznym bitem tanin. Monika Brodka.

Dodatkowe informacje o tym winie potwierdzają i uzasadniają jego wysoką jakość:
Wiek krzewów – 100 lat i więcej
Wydajność – ok. 35 hl/ha
Liczba butelek/rok – 3500
Uprawa: organiczna
Podczas organizowanej przez Decanter degustacji win naturalnych w ciemno Vehemencia 2014 poradziła sobie bardzo zacnie.

4 Vehemencia
W tango z winem poleca własnymi ręcami! 😀

PS. Wina są niedostępne w Polsce, producenci poszukują importerów.

Reklamy

4 myśli w temacie “Krak-o!-wino – odc. 3 – Degusta España/Strefa

  1. W żaden sposób Maćku nie mogę zrozumieć znaczenia słowa kekfrankosy Półwyspu Iberyjskiego w odniesieniu do win Bierzo. Czy można prosić o dodatkowe wyjaśnienie?

    Polubienie

    1. Chodzi o to, że profil odmiany mencia jest mocno zbliżony do profilu kekfrankosa, zarówno pod kątem aromatycznym (czerwone owoce, pieprz), jak i smakowym (wysoka kwasowość, drobna tanina, czerwone owoce).

      Polubienie

  2. Odnoszę wrażenie, że tańczyliśmy całkiem inne wina 🙂
    Wina Bierzo to Mencia. Nie odnoszę się do ostatniej degustacji, tylko szerzej. Potrafią być bardzo różnorodne ze względu na ukształtowanie geograficzne winic z których pochodzą. Mencia, chyba generalnie idzie bardziej w kierunku Cabernet Franc i ogólna charakterystyka raczej troszeczkę odbiega od profilu kekfrankosa. Jeśli się mylę to proszę o korektę.

    Polubienie

    1. Oczywiście, wina z Bierzo mogą być bardzo różnorodne, tak samo jak wina z każdego innego regionu, ale jeśli już bawimy się w uogólnienia dotyczące odmian, to w moim odczuciu mencia ma wiele wspólnego z kekfrankosem, więcej niż z cabernet franc, który ma często w aromatach paprykę i/lub fiołki. Ale bądź co bądź są to uogólnienia, więc mogą się w mniejszym/większym/żadnym stopniu odnosić do poszczególnych win. Polecam zestawienie np. kekfrankosa od Heimanna (Szekszard) z mencią od Jose Antonio García (Unculin). Mogą być trudno do odróżnienia w degustacji w ciemno.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s