Argentyna kontra Chile – Kargul i Pawlak

sami swoi

Sąsiedzkie swary w świecie wina są na porządku dziennym i nieraz stanowią wdzięczny temat do nieszkodliwych kłótni i okazję do erystycznym popisów w gronie enofilów debatujących nad butelką. Gdzie powstaje lepsze tempranillo – Rioja czy Ribera del Duero? Które wcielenie sauvignon blanc jest doskonalsze – Sancerre czy Pouilly-Fumé? Na czyją korzyść rozsądzić spór o apoteozę sangiovese – Chianti czy Brunello?

Przykłady można by mnożyć, ale mnie dziś zajmować będzie rywalizacja między Argentyną a Chile. Przez wysoki płot Andów przelatują kamyczki, które sąsiedzi ze złośliwą radością rzucają sobie nawzajem do ogródków. Jednym z takich kamyczków, a właściwie głazów, było zwycięstwo chilijskiego malbeka La Moneda w konkursie prestiżowego brytyjskiego czasopisma winiarskiego – Decanter World Wine Awards 2016. Jury obejmujące 240 ekspertów uznało, że jest to najlepsze (spośród 16 000) jedno-odmianowe czerwone wino w kategorii cenowej do 15$. Malbec z Chile? Niewyobrażalny blamaż dla Argentyny na arenie międzynarodowej. Większy chyba niż przegrana z Niemcami w finale Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2014 roku.

Nic dziwnego, że Chile angażuje do swojego pierwszego składu takiego zawodnika jak malbec. Nie oszukujmy się, ale carménère, odmiana grająca na szpicy chilijskiego ataku, to jedna z najfatalniejszych pomyłek selekcjonerskich w historii nowoczesnego winiarstwa. Słaba technika, kiepski drybling, warunki kondycyjne żenujące, a w stroju z nowej dębiny prezentuje się dość karykaturalnie. Ten ubogi krewny cabernetów z zupełnie niezrozumiałych powodów został wypromowany na chilijską gwiazdę, podczas gdy taki carignan (a rośnie go w Chile sporo i to starych krzewów), przewyższający carménère pod każdym względem, wciąż gra na obronie. To mniej więcej tak, jakby – nie przymierzając – posadzić Lewandowskiego na ławce, a do ataku wystawić Glika. Litości!

Jest absolutnym fenomenem, że carménère, smakujące jak paprykarz szczeciński wymieszany z konfiturą babuni, zdołało w ogóle wybić się na niepodległość. A przecież w Chile, ze względu na chłodzący wpływ oceanu, bardzo dobre wyniki notują sauvignon blanc i pinot noir, które – nota bene – po drugiej stronie Andów przędą znacznie gorzej. Argentyńczycy odpowiadają tutaj swoim rdzennym torrontésem i zwiewną bonardą. O ile w Chile nieźle udają się cabernet sauvignon i syrah (ten drugi szczególnie w Limari), to w Argentynie fantastyczne nieraz rezultaty osiąga się z cabernet franc i petit verdot. Jak widać, podział zawodników jest tu jednoznaczny i wyraźny, nie ma o co kopii kruszyć, każdy sobie rzepkę skrobie. Ale Chilijczycy skuszeni argentyńską famą postanowili zwerbować malbeka do swojej drużyny i, jak się okazuje, nie potrzebowali dużo czasu, żeby zacząć wygrywać tym swoim malbekiem prestiżowe zawody międzynarodowe.

Malbec ChileNa tegorocznych targach EnoExpo miałem okazję spróbować organicznego chilijskiego malbeka Orzada (Odfjell Vineyards) importowanego do Polski przez Zielone Butelki. 50-letnie krzewy rosnące w Dolinie Lontué, fermentacja częściowo spontaniczna, 12 miesięcy w beczkach (tylko 12% nowej dębiny), no i trzeba powiedzieć, że ten malbec bardzo udatnie podszywa się pod swojego sąsiada zza płotu. Śliweczki, fiołeczki, czekoladka – wszystko się zgadza, a do tego ten chilijski impostor wykazuje się nieco większą świeżością niż wiele autentycznych malbeków argentyńskich.

Znamienne jednak, że degustowany obok tego malbeka carignan z tej samej winiarni okazał się winem zdecydowanie ciekawszym: więcej tam niuansów, aromatów i przede wszystkim – kwasowości. Dlatego z tego miejsca apeluję do chilijskich winiarzy: wykarczować carménère i sadzić carignan na potęgę!

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Argentyna kontra Chile – Kargul i Pawlak

  1. Nie bardzo się zgadzam. Carmenere robi się na różne sposoby (również w starych beczkach, bez drewna, w kupażach) i daje często bardzo ciekawe efekty. Poza tym wcześniej mylono je raczej z merlotem, a nie z cabernetami (jeżeli juz to chyba tylko z franc)…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s