Día de los Muertos i krew Jowisza

o-DIA-DE-LOS-MUERTOS-570
Klasyczny makijaż na Día de los Muertos

W Argentynie Dzień Zmarłych, czyli Día de los Muertos, nie jest jakoś szczególnie obchodzony, raczej klasyczny grobing jak u nas, ale za to w Brazylii, Gwatemali, a przede wszystkim w Meksyku jest to huczne, kolorowe i paradoksalnie wesołe święto trwające dwa dni. Ulicami przechodzą szalone, iskrzące się od barw i dźwięków parady, ludzie tańczą, śpiewają, piją i jedzą calaveras, czyli małe lukrowane czaszki z cukru. W każdym domu znajdziemy ołtarzyki upamiętniające bliskich zmarłych. Kładzie się tam ich zdjęcia, a także ofrendas, czyli podarki, na które składają się ulubione przez nich za życia potrawy, alkohol, cygara i inne rzeczy, w których nieboszczyk szczególnie gustował.

Święto Zmarłych sięga swymi korzeniami do odległej cywilizacji Azteków, którzy mieli zwyczaj oddawania czci władczyni świata podziemnego zwanej Mictēcacihuātl. Wówczas świętowanie trwało okrągły miesiąc (wtedy wiedzieli, jak się bawić), ale czas ten skrócił się radykalnie do zaledwie dwóch dni, gdy Kościół Katolicki (ci nigdy nie wiedzieli, jak się bawić) postawił stopę w Nowym Świecie i dokonał adaptacyjnej fuzji kalendarza świąt chrześcijańskich z obyczajami lokalnymi, co swoją drogą było dość sprytną strategią na cichy i stopniowy podbój kulturowy.

Współczesne wcielenie azteckiej bogini śmierci to Santa Muerte, mająca wielu wyznawców w Ameryce Łacińskiej, w tym również w światku przestępczym, wśród biedoty i marginesu społecznego. Zaskakujące w tym kulcie jest to, że do Santa Muerte można zanosić prośby o absolutnie wszystko, włączając w to butelkę wina, wygraną w totka czy ochronę przed „windykatorem” wyposażonym w spluwę. Czciciele Santa Muerte mają w domu jej figurkę (szkielet kobiety z kosą i globusem), którą w ramach codziennych rytuałów obmywają mezcalem i okadzają ziołami (nierzadko marihuaną).

Ja wprawdzie nie mam dziś pod ręką mezcalu ani zioła, ale wino i dobre cygaro się znajdzie, żeby oddać hołd Santa Muerte. A jakie wino lepsze na ten dzień, jeśli nie krew Jowisza? Tylko skąd tu wytrzasnąć argentyńskie sangiovese? Myślę sobie – zagwozdka, a tymczasem w sukurs przyszła mi chyba sama Santa M.

Jest na mojej ulicy taka niebieska buda z pieczywem, cebulami, czosnkiem i słoikami wszelkiego rodzaju. Nazywa się „Chleb Praojców” i wśród produktów pierwszej potrzeby oferuje również alkohole: piwa, wina, wódki – wszystko w liczbie mnogiej, ale nie ilość jest tu istotna, tylko jakość. Otóż oferta alkoholowa tego przybytku wywołuje natychmiastowy efekt WTF. A mianowicie: obok Gorzkiej Żołądkowej we wszystkich kolorach stoi Bushmills, ulubiona irlandzka whisky Samuela Becketta i to w wersji premium („Black Bush”). Butelka Fresco bez żadnych kompleksów dzieli jedną półkę z Barbaresco i zastanawiam się, czy rym był tutaj algorytmem decydującym o ułożeniu towaru. 3-puttonowy tokaj spogląda z pogardą na likier czekoladowy, a tuż obok taniej jak barszcz (i pewnie tak samo smakującej) butelki sycylijskiego stoi flaszka – ni mniej ni więcej – tylko argentyńskiego Sangiovese.

dsc_4062.jpgBodega Cicchitti, rocznik 2011, 70-letnie krzewy w Tupungato, 3 miesiące w barrique i 12 miesięcy w butelce. Pachnie, i to jeszcze jak! Dużo wiśni, balsamico, ściółki leśnej, a do tego suszona żurawina, sos sojowy i nuta świeżo garbowanej skóry. W ustach ładnie poprowadzony owoc, nanizany na szpikulec kwasu, a do tego miękkie garbniki i delikatna pestka w końcówce.

Co można polecić do tego wina? Zamówcie coś na wynos z kuchni Hannibala Lectera albo poczytajcie sobie opowieści niesamowite Edgara A. Poe.

Importer: Oktan Energy – Wina
Cena: 62 zł

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Día de los Muertos i krew Jowisza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s