Dieter Meier w Garażu

Wiecie, kto to Dieter Meier? Trudno byłoby podsumować tego pana w kilku słowach. Szwajcar, zadający kłam wszelkim stereotypom na temat tej nacji, pionier muzyki elektronicznej (zespół Yello), nałogowy i zawodowy pokerzysta, rzeźbiarz, malarz, performer, kawalarz, buntownik z wyboru, członek reprezentacji Szwajcarii w golfie, autor opowiadań dla dzieci, rubaszny eksperymentator, twórca wideoklipów, reżyser filmowy, hodowca ekologicznych steków in spe na argentyńskiej pampie, a przy okazji dyrektor dwóch firm produkujących zegarki.

Na tym lista się oczywiście nie kończy, ale widać już chyba, że to, na co wielu potrzebowałoby przynajmniej kilku żyć, Dieter bez problemu mieści w swoim jednym. I nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, o czym świadczy choćby niedawno wydany tego dobiegającego siedemdziesiątki artysty pierwszy (sic!) solowy album muzyczny zatytułowany Out of Chaos. Bardziej niż określenie „człowiek renesansu” pasuje do niego jednak miano „człowieka postmodernizmu” ze względu na obecną w wielu jego projektach wybuchową mieszankę zgrywy, ironii, czarnego humoru, podpuchy i klaunady. Dla przykładu: podczas jednego ze swoich happeningów w Nowym Jorku kupował od przypadkowych przechodniów słowo „tak” lub „nie”, płacił im po dolarze, wręczał certyfikat zakupu i robił sobie z klientem pamiątkową fotkę.

A oto próbka radosnej twórczości Dietera (to ten z grubszym wąsem):

W pewnym momencie swego szalonego życia Dieter kupił 2 tysiące hektarów ziemi w Argentynie i zaczął hodować krówki. Naturalnym biegiem rzeczy pojawił się również pomysł na wino, które powstaje dziś w Alto Agrelo (Mendoza) pod czujnym okiem słynnego argentyńskiego latającego winemakera, Marcelo Pelleritiego. Do największych jego osiągnięć należy rocznik 2010 wina z Chateau La Violette w Pomerolu, za które Jego Wysokość Robert Parker wręczył mu okrągłą setkę punktów.

Wino duetu Meier/Pelleriti importuje do Polski krakowski Garaż Food & Wine, specjalizujący się w winach z nurtu bio/eko/organic/biodyn. Puro to kupaż malbeka (55%) i cabernet sauvignon (45%) z organicznych winnic w jednej z najlepszych miejscówek w Mendozie. W – nomen omen – czystość owocu nie ingeruje tutaj beczka dębowa, wino dojrzewa w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Być może jest to naturalna autosugestia, ale to wino ma w sobie coś z bogatej osobowości samego Dietera. Emanuje rubasznym humorem à la Rabelais, energią ciętej riposty w stylu Moliera i rozmachem godnym 800 stron Tołstoja. Sporo tu suszonych śliwek i konfitury z leśnych owoców z odświeżającym aromatem yerba mate. Wino jest gęste jak diabli i rozgrzewające, rozpycha się po podniebieniu jak dzika bestia, chwyta w mocny uścisk garbników, a w posmaku daje strzał mocnego doppio. Jest bezkompromisowe w swoim oldskulowym stylu, sycące i niosące gigantyczne pokłady autentycznej przyjemności.

Dieter Meier

Dieter Meier Puro 2014
malbec (55%) cabernet sauvignon (45%)
Alto Agrelo / Mendoza
certyfikat uprawy organicznej
bez użycia dębu
14,5%

Importer:
Garaż Food & Wine
ul. Józefitów8, Kraków

Cena: 79 zł
Zakup własny.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Dieter Meier w Garażu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s