Cahors biodynamicznie zdekonstruowany – Mas del Périé

Fabien Jouves ma fizjonomię i szorstką powierzchowność drwala. Gdy pytam go o wina, coś tam mruczy pod nosem, patrzy z byka i lapidarnym gestem głowy mówi: weź spróbuj i sam zobacz. Próbuję zatem i od pierwszego łyka już wiem, że wina z Mas del Périé nie są owocem topornej pracy drwala, bo swoją precyzją, finezją i sznytem sugerują raczej czasochłonne dzieło koronczarki albo witrażysty.

fabien
Tak, panie, terroir…

Fabien wziął się za Cahors biodynamicznie (AB, Demeter, Biodyvin) i popisowo go zdekonstruował. Tu główną rolę gra owoc i terroir (wina jednoparcelowe), a sposób dojrzewania jest indywidualnie dopasowany do charakteru każdego z siedlisk. Dodatkowym i nieocenionym atutem jest najwyższe w apelacji położenie nad poziomem morza (350 m).

Les Escures

Fabiena poznałem na targach 501 Bio-Dyn w Monachium i spróbowałem trzech win. Na pierwszy ogień poszło Les Escures 2015: 100% malbec, 25-letnie krzewy, wapień kimerydzki, zbiory ręczne, fermentacja spontaniczna w kadziach betonowych i barrique, dojrzewanie 6 miesięcy w betonie i barrique, siarka nie jest dodawana, butelkowane bez filtracji ani klarowania, 50 tys. butelek. Wino ma czarująco piękną, jeżynową kwasowość, lekkość menueta i zwiewność driady, a przy tym nie brakuje mu ekspresyjnego seksapilu. Ustawia się stanowczo na antypodach Cahors, do którego przywykliśmy, czyli ciężkiego czarnego wina bezpardonowo uderzającego garbnikiem po pysku.

La Roque

Z kolei La Roque 2015 różni się od poprzedniego wina dwoma istotnymi detalami: krzewy są starsze (35 lat) i rosną na brązowym marglu. Reszta bez zmian. Tutaj mamy już więcej mocy, owoc daje oznaki świetnej dojrzałości i koncentracji, są gumijagody i orientalna słodycz anyżku, a wszystko to przyprawione obłędnym aromatem drzewa wiśniowego. W tej butelce drzemie zaczarowany sen o arabskich przemytnikach przypraw i rendez-vous w japońskich ogrodach.

Les Acacias

Na koniec zostawiłem sobie Les Acacias 2014. Tutaj różnic jest już więcej: krzewy malbeka mają 40 lat i rosną na wapieniu bogatym w żelazo, a wino po fermentacji w betonie dojrzewa przez 22 miesiące w dużych kadziach dębowych (foudre). To zdecydowanie najpoważniejszy zawodnik z całej trójki: sporo tu aromatów poszycia leśnego, dzikich owoców, rozgrzanej ziemi. Kwas przecina podniebienie z precyzją samurajskiego miecza i wywołuje silne wibracje. To wino to rozrabiaka z nieujarzmioną energią, trzeba dać mu czas, żeby się wyszumiał, ale potencjał drzemie tu fantastyczny.

Oprócz tych 3 win w serii Sélection Parcellaire znajdują się jeszcze dwa: Bloc B763 (dojrzewa w betonowych jajach) oraz Amphore (fermentuje i dojrzewa w glinianych amforach o pojemności 100 l i 800 l). Wszystkie wina z tej linii to 100-procentowe malbeki i stanowią one koronny dowód na to, że ta odmiana potrafi być równie wrażliwym, wiernym i ekspresyjnym lustrem swego siedliska co, nie przymierzając, pinot noir. Są to wina bez ściemy i bez makijażu, zdecydowanie w stylu You can leave your hat on Cockera. Proszę państwa, malbek robi striptiz 🙂

Importerzy – do dzieła!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s