Argentyńska biodynamika – Alpamanta

Dzień Dziecka i tak mi się zamarzyło: napić się torrontésa zrobionego na pomarańczowo, malbeka długo macerowanego w glinianej amforze, dzikiego cabernet franc ze smaganej wiatrem Patagonii albo pinot noir z 3000 m n.p.m. w niebotycznej Salcie. Niektórzy powiedzą, e, hipsterka, szpan, lansik, freak, zapuść brodę i hoduj w niej dzikie drożdże, zblazowany, znudzony dandysie. Tak, trochę nudy w tym jest, spotkania z winami konwencjonalnymi przypominają mi coraz częściej rozmowy z dziadkiem, który niczym perpetuum mobile w kółko nawija te same historyjki. No ileż można?

To, co mnie jednak pociąga najbardziej w winach biodynamicznych i naturalnych, nie ma nic wspólnego z modną obecnie ideologią zdrowego stylu życia, naturalnej żywności, odgrzewanego kotleta powrotu do natury à la Rousseau, stylu paleo, ekologii, równowagi w przyrodzie itp. Te aspekty są dla mnie jakoś tam istotne, ale mimo wszystko drugorzędne. W moim odczuciu liczy się przede wszystkim estetyka. Wina naturalne, szczególnie te z nurtu ekstremistycznego, niosą w sobie przebogate pokłady zupełnie nowych wrażeń, wytrącają człowieka z dogmatycznej degustacyjnej drzemki, rzucają wyzwanie interpretacyjne kubkom smakowym, domagają się innej lektury. Słowem, coś się w końcu dzieje. Mają te wina w sobie pewną nieskrępowaną energię i wibrację, epikurejską, wręcz hedonistyczną euforię, są w duchu na maksa dionizyjskie, ekscentryczne i bezkompromisowe. To lubię.

1-Alpamanta

Na tegorocznych targach win biodynamicznych w Monachium – 501 Bio-Dyn – również Argentyna miała swojego reprezentanta, młodą winiarnię Alpamanta. Zbierałem szczękę z podłogi po spróbowaniu dwóch win z serii Breva: białego, wpadającego w pomarańcz sauvignon blanc (2015) i różowego, wpadającego w claret syrah (2016). Grona zbierane wcześnie, fermentowane spontanicznie, dojrzewające w cementowych jajach i butelkowane całkowicie bez filtra. Eksplozyjne dzikuski, buchające owocem o fakturze świeżo wyciśniętego soku, wykonujące na podniebieniu egzotyczny taniec przyprawiający o euforyczny zawrót głowy. Surowe piękno w najczystszej postaci.

sb y syr unfil

Mniej emocjonujące okazały się wina z serii Estate i Reserva. Dlaczego? Bo nie różniły się specjalnie od typowych argentyńskich czerwieni opakowanych w beczkowy pancerz. Cabernet Estate 2010 (10 m-cy w używanych beczkach francuskich) niósł na barkach całe tony ciemnych owoców, ziemi, przypraw i kawy po turecku. Malbec Reserva 2009 (18 m-cy w nowych beczkach francuskich) to ciemny owocowy nektar, welwetowy, przyjemnie taniczny, na szczęście bez notorycznej w Argentynie nadekstrakcji. Tyle że emocji tutaj niewiele, a biorąc pod uwagę roczniki, spodziewać by się można nieco ciekawszej ewolucji. Tymczasem jest dość jednowymiarowo i – co tu ukrywać – nudnawo.

mal res

Biodynamikę praktykowaną w Alpamanta można podsumować w kilku punktach:

  • zero syfu w winnicy, żadnych cydów (pesty-, fungi- czy herbi-)

  • zero nawozów sztucznych, własny kompost

  • biodynamiczne preparaty (rumianek, pokrzywa, krwawnik, żonkil)

  • prace w winnicy według kalendarza biodynamicznego

  • fermentacja spontaniczna, tylko rdzenne drożdże

  • brak filtracji (Breva) lub delikatna filtracja (pozostałe linie)

  • niewielka ilość dodanej siarki

Skrót informacji:
Alpamanta
Mendoza / Luján de Cuyo / 950 m n.p.m.
35 ha – młode winnice posadzone w 2005 r.
Wydajność: ok. 30 hl/ha
Enolog: Alvaro Espinoza, pionier biodynamiki w Ameryce Południowej
Certyfikat: Demeter

Z tego, co widzę, wina Alpamanta ma w swoim portfolio DELiWINA, wszystkie oprócz serii Breva. I tu się kończy Dzień Dziecka.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Argentyńska biodynamika – Alpamanta

  1. Fascynuje mnie sposób, w jaki opisane zostało „spotkanie z winem” pełne emocji, przejęcia i czystej niekalanej cywilizacyjną manierą dzikości. Z pewnością muszę skosztować tego euforycznego napoju bogów.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s