Humberto Banale w Winosferze

W tytule to nie jest literówka, to znaczy jest, ale w pełni zamierzona i brzemienna w znaczenia (dziękuję, panie Joyce!). Chodzi o nikogo innego, ale o patagońskiego producenta Humberto Canale. Otóż jego wina polały się niedawno w krakowskim oddziale Winosfery szerokim strumieniem, w którym miałem wątpliwą przyjemność brodzić. Prowadzący degustację gość z Argentyny zjawił się z ciężką zadyszką i rozkojarzonym spojrzeniem sporo po czasie, po czym zaczął wraz z obsługą na chybcika ustalać winlistę na wieczór. Samą degustację poprowadził w szalonym tempie krótkodystansowca, nie zdjął nawet kurtki, ewidentnie dokądś mu się spieszyło.

Żeby nie było, ja bardzo lubię improwizację, uwielbiam free jazz, a Ornette Coleman towarzyszy mi niemal od kołyski. Podpisuję się obiema ręcami pod spontanicznością, niesztampowym podejściem i przełamywaniem schematów, szczególnie już w świecie wina, szczególnie w tym naszym polskim grajdołku. Jednak dość cienka granica dzieli udaną improwizację od zwykłej, fałszywie brzmiącej prowizorki i fuszery. Prawda jest taka, że jeśli chcesz imponująco improwizować, trzeba ci nieraz znacznie bardziej zaawansowanej techniki i warsztatu niż przy wygrywaniu nut z wyćwiczonej partytury.

miles jeanne
Tak mi zrobił Humberto Canale, tyle że bez tłumika 😛

Na pierwszy ogień poszedł Viognier Estate 2014, zero beczki, za to sporo, bo 13,5% alko. Viognier ma to do siebie, że jest bardzo wymagającym instrumentem. Żeby na nim wygrać smakowite melodie, potrzeba nie tylko umiejętności, ale też wyczucia. Trudny w uprawie, z naturalnie niską kwasowością, łatwo się utleniający – ta odmiana w rękach niewprawnego grajka ulicznego to gwarancja spektakularnej porażki. Nie inaczej jest w tym przypadku. Pomijam już sens polewania 3-letniego białego wina, które w zamierzeniu miało być przeznaczone do wypicia w ciągu maksymalnie 2 lat. Jest kilka zaledwie, ale za to mocno fałszywych nut: ocet jabłkowy (oksydacja), wosk, olej rzepakowy, palący alkohol i wodnista pustka.

Drugie podejście: Sauvignon Blanc Estate 2016, tak samo zero beczki, tak samo 13,5% volt. Z kolei ta odmiana to prawdziwy samograj, dużo nie trzeba, a prostą melodię nawet przedszkolak wydusi. Choć w swoich południowych wydaniach sauvignon blanc to prawdziwa orkiestra zapachów, to tutaj jest jakoś tak cicho. Wino pachnie wodą, trawą, trochę melonem. W smaku szczaw, melon, cukier, woda i sztuczny aspirynowy kwas. Tej melodii po prostu nie kumam, brzmi to trochę jak uczniak rzeźbiący banalną melodyjkę ze Smerfów na syntezatorze do rytmu tłuczka matki rozklepującej schabowe na obiad.

sb

Następny kawałek na playliście: Pinot Noir Estate 2015, część wina dojrzewa w baryłkach z dębu francuskiego 2. i 3. użycia, alko 14%. Ten pinot jest tak daleko od swego burgundzkiego wzorca, jak grzaniec galicyjski od Amarone della Valpolicella. Sporo tu lakieru i piernika, słodko-gorzkiej śliwki, alkoholu i goździków. Ma się nieodparte wrażenie, jak gdyby ktoś rzępolił na szkockich dudach finezyjną i zwiewną sonatę Mozarta. Moje kubki smakowe zatykają uszy.

Grande finale: Malbec 2014 Old Vineyard, niemal 50-letnie krzewy, rok nowej beczki francuskiej i amerykańskiej, 14% volt, chwalą się wydajnością 50 hl/ha, jak gdyby było czym. Malbec jest jak trąbka, daje potężny i donośny dźwięk, ale ma też w sobie pokłady ekspresji bardziej zniuansowanej i subtelnej. Wszystko zależy, czy gra na tej trąbce Tomasz Stańko (notabene: polecam ostatnią płytę „December Avenue 🙂 ), czy też Wiesiek z osiedlowej orkiestry dętej. To wino chyba najbardziej przeorało mnie swoim banałem: słodka, mdła jagodzianka, oklapnięta trąba słonia, który się natrąbił w składzie z destylatami owocowymi. Wino w stylu festiwalu w Woodstock, dobre na grzańca.

pn

Degustacja była otwarta, darmowa i zupełnie niepotrzebna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s